Blog

Postanowienia noworoczne (i nie tylko)

Wszyscy o postanowieniach noworocznych, więc i ja dorzucę swoje 3 grosze ☺️


Jak wiemy z obserwacji ludzi dookoła a często i z własnego doświadczenia, postanowienia noworoczne, czy jakiekolwiek inne, bardzo często spełzają na niczym.


Po kilku dniach wdrażania nowego nawyku dochodzimy do wniosku, że jednak nie damy rady, że to nie dla nas. Obwiniamy się za brak motywacji, słabą wolę. A nie do końca o to tu chodzi.


Samo podejście, zakładające szybkie wprowadzenie dużych zmian, zazwyczaj już na starcie pozbawia nas mocy sprawczej. Nasze ludzkie organizmy nie lubią nagłych, ostrych zakrętów, ponieważ oznacza to utratę wewnętrznej równowagi. A do tej nasz mądry organizm zawsze będzie dążył.


Dlatego, zamiast obwiniać się za rzucenie butów do biegania w kąt, kiedy założyliśmy sobie, że w lutym wystartujemy w maratonie, spójrzmy na to od innej strony. To wymagające zadanie, jakie nałożyliśmy na nasze ciało i umysł, było zdecydowanie zbyt ambitne. W konsekwencji cała nasza egzystencja broni się przed tą nagłą zmianą.


Czy z tej perspektywy besztanie się za słabą wolę ma sens, kiedy stajemy przeciwko tysiącom lat ewolucji i naturalnych dla człowieka uwarunkowań?


To nie z tobą czy twoją siłą woli jest coś nie tak. To podejście, które stosujesz, cię nie wspiera.


Zapewne nie raz słyszałeś o metodzie małych kroków i tak, jak bardzo może brzmieć ona frustrująco (bo chcemy widzieć efekty i osiągnąć swój cel już teraz!), to ma ona ogromny sens.


Obierając taką drogę, nie wrzucamy naszego organizmu na głęboką wodę, nie musi więc bić on na alarm. Nie musi wtedy sabotować każdego nowego działania a może ze spokojem, we właściwym dla siebie czasie, poznawać nowe i do niego się przyzwyczajać.


Z punktu widzenia metody IFS wszystko staje się jasne, kiedy staniemy oko w oko z częścią naszej osobowości działającą w sposób, który chcemy zmienić. Dla przykładu chcesz pozbyć się swojego wewnętrznego leniwca, który namiętnie zalega na kanapie. Wprowadzasz więc ostry reżim codziennych, odpowiednio długich biegów, aby powalić przeciwnika.


A co, jeśli spojrzymy na tego leniwca nie jak na wroga do pokonania, ale jak na część nas, która ma jakieś podstawy do swoich działań? W trakcie sesji możemy dowiedzieć się na przykład, że nasz leniwiec dba o odpoczynek, bo mamy stresującą pracę, nie dosypiamy, nie planujemy na co dzień czasu na zdrowy, konieczny relaks.

Zdesperowany, chcąc chronić nasze zdrowie fizyczne i psychiczne, postanawia więc siłą położyć nas na kanapie, abyśmy choć w jakiejś mierze mogli odzyskać utraconą energię.


Czy widząc teraz intencję tej części, jesteś w stanie spojrzeć na nią troszkę inaczej? Czy widzisz, że nie chce zrobić ci na złość, ale stara się o ciebie zadbać i ochronić?


Możesz sobie w tym momencie wyobrazić, czym prawdopodobnie skończy się taki nagły zryw do codziennego biegania. Twój troskliwy wewnętrzny leniwiec wróci ze zdwojoną mocą, aby tym skuteczniej dać ci szansę na regenerację, której organizm tak bardzo potrzebuje. Wszystko po to, aby znów nastała względna równowaga.


Jak więc w mądry, świadomy sposób wprowadzić nowy nawyk w tej konkretnej sytuacji? Najpierw upewniając się, że zaspokajamy potrzeby naszego umęczonego leniwca. Kiedy już zadbamy o odpowiednie i skuteczne metody odpoczynku, możemy skierować naszą uwagę na tę część, która nakłania nas do podjęcia nowego nawyku biegania – co stoi za jej intencją? Chcemy poznać, zrozumieć i odnieść się do motywów, które kierują naszym wewnętrznym systemem.


Jakiekolwiek postanowienia przyjęliśmy, przede wszystkim ważnym jest, aby zrozumieć potrzeby tej części nas, która za tymi postanowieniami stoi. I jakiej innej części potrzeby mogą zostać naruszone w procesie wprowadzania nowego w nasze życie. Nie uwzględniając pełni naszego wnętrza i wszystkich jego aspektów, jest spora szansa na to, że proces przemiany będzie naturalnie sabotowany.


Nie musimy szukać ze świecą motywacji ani marnować sił na walkę z samym sobą. Mając to głębokie zrozumienie, jesteśmy w stanie mądrze i z empatią do samych siebie zaplanować zmiany, które chcemy widzieć w naszym życiu. Przy takiej wewnętrznej zgodzie i czułości do siebie, wszystko staje się możliwe ❤

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.