Blog

Lęk

Lęk jest jedną z tych emocji, które potrafią mocno wpłynąć na nasze życie i jego bieg. Jeśli jest on wyparty, będziemy nieświadomie unosić się na łasce sił, które nami sterują. A siły te mają wpływ na wiele życiowych decyzji – tych mniej i bardziej kluczowych.

Kiedy jest w nas część, która mocno się czegoś obawia, możemy mieć pewność, że posiada spory zestaw narzędzi do odciągania nas od źródła swojego lęku. Z jej perspektywy nasze zmierzenie się z tym, co wywołuje niepokój, oznacza ogromne ryzyko o potencjalnie katastrofalnych konsekwencjach. Nic więc dziwnego, że za wszelką siłę chce nas trzymać w bezpiecznych, znanych sobie granicach.

Tak długo, jak (z szacunkiem) nie zgłębimy przekonań tej części naszej psychiki, która odczuwa strach, tak długo będziemy ryzykowali, że ukradkiem przejmie nad nami stery. W takiej sytuacji ciężko jest mówić o życiu w zgodzie z sobą, które cechuje się odwagą do wyrażania siebie i podążania własną ścieżką.

Kiedy już jednak zajrzymy, co kryje się pod powierzchnią naszego lęku, możemy się bardzo zaskoczyć. Często okazuje się, że są to przekonania, które nabyliśmy jako dzieci, a które po dziś dzień w nas wybrzmiewają.

Wynika to z faktu, że niektóre części naszej psychiki „utknęły” w przeszłości i nie mają wglądu w to, ile mamy lat i jak w międzyczasie zmieniło się nasze życie. W związku z tym dalej kierują się przekonaniami i działaniami, które wypracowały sobie, kiedy byliśmy mali. Dla nich czas zatrzymał się w tamtym momencie.

Może być na przykład tak, że do dziś reagujemy lękiem na podniesiony ton głosu. Podświadomie nadal kojarzy się nam on z daną osobą z dzieciństwa, której zachowanie nas przerażało. Dziś, pomimo tego, że tej osoby może już przy nas nie być, podobna reakcja pojawia się w obliczu złości przypadkowego człowieka.

Nie oznacza to jednak, że nie da się nic z tym zrobić. Możemy wnieść świadomość do mechanizmów, które nami kierują, co pozwoli nam wybrać nową ścieżkę reakcji – taką, która będzie nam służyła i wspierała nasze cele. Tak naprawdę, to nasze części tylko czekają na to, żeby pojawił się ktoś, kto im pomoże i uwolni je od ich trudnych ról i nadmiernego w nie zaangażowania.

Podczas terapii jest to często moment dużego zaskoczenia, kiedy dowiadujemy się od części wywołującej w nas cierpienie, że ona wcale nie chce tak działać, a po prostu utknęła w danym schemacie i nie potrafi inaczej. Na szczęście jesteśmy w stanie jej pomóc, wyciągając ją niejako z przeszłości, tak aby mogła na nowo odnaleźć się w obecnej rzeczywistości.

W obliczu takiej zmiany nasza lękowa cześć może wreszcie odetchnąć i znaleźć nową drogę i rolę, dzięki której będzie nas wspierała- tym razem już z uwzględnieniem tego, gdzie dziś jesteśmy, co jest dla nas ważne i jak chcemy funkcjonować.

Zmiana jest możliwa ❤

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.